News CA

Oko cyklonu. 2026 to może być najlepszy rok dla polskiej gospodarki [OPINIA]

opinie

Przedstawiamy różne punkty widzenia

Tekst powstał w ramach projektu WP Opinie. Przedstawiamy w nim zróżnicowane spojrzenia komentatorów i liderów opinii publicznej na kluczowe sprawy społeczne i polityczne.

2026 może być najlepszym rokiem dla polskiej gospodarki w całej obecnej dekadzie. Wbrew pozorom, to nie jest hurraoptymistyczna, bezrefleksyjna deklaracja. W tym stwierdzeniu zawiera się zarówno duża doza optymizmu co do rozwoju sytuacji makroekonomicznej w Polsce w najbliższym roku, jak i niemało troski o losy naszej gospodarki w kolejnych latach i w całej następnej dekadzie. 2026 rok to moment, który musimy dobrze wykorzystać, aby sprostać wyzwaniom przyszłości. To będzie sytuacja trochę jak w oku cyklonu, gdy trzeba dobrze przygotować się na kolejne poważne zawirowania.

Polska na dobrej drodze do dużego wzrostu

Zacznijmy od “dobrej nowiny” na najbliższy rok, a później przyjrzymy się poważnym wyzwaniom w bardziej odległej przyszłości. Z dużym prawdopodobieństwem, graniczącym z pewnością, 2026 rok okaże się czasem mocnego wzrostu PKB. Co prawda nie będzie to tak imponująca dynamika, jak blisko 7 proc. w 2021 roku, ale wtedy odbijaliśmy po pierwszej recesji w naszej najnowszej historii i de facto łatwo odrabialiśmy straty z okresu pandemicznego “zamknięcia” gospodarki. Teraz będziemy płynęli pod wiatry wielu przeciwności po nieznanych i niestabilnych wodach. Mamy szansę na wyjątkowy w europejskich warunkach wzrost gospodarczy o ok. 4 proc.

W co inwestować w 2026? Doradca odpowiada

Przemawia za tym długa lista argumentów. Po pierwsze, dalszy spadek inflacji, nawet poniżej celu, będzie wsparciem dla realnych dochodów gospodarstw domowych i realnego wzrostu konsumpcji. Dopalaczem dla wydatków gospodarstw domowych będą też – możliwe dzięki opanowaniu inflacji – obniżki stóp procentowych NBP, które ożywiają akcję kredytową oraz zwiększają skłonność do konsumpcji.

Po drugie, kumulacja wydatkowania środków unijnych, w tym wyścig z czasem, aby maksymalnie wykorzystać pieniądze w ramach KPO, wywoła boom inwestycyjny w sektorze publicznym.

Jedna z najszybciej rozwijających się gospodarek regionu. Nowy raport o Polsce

Po trzecie, zobaczymy wyraźne ożywienie aktywności inwestycyjnej sektora prywatnego, ponieważ coraz więcej przedsiębiorstw w Polsce rozumie, że nieuniknione jest już za rogiem i nie da się dużo dłużej opierać modelu biznesowego w tak dużym stopniu, jak dotychczas, na przewadze konkurencyjnej w postaci taniej podaży pracy.

Po czwarte, obniżki stóp procentowych EBC w ostatnich latach oraz nowy impuls fiskalny w Niemczech i generalnie luźna polityka fiskalna w innych dużych gospodarkach strefy euro pobudzą popyt na naszych głównych rynkach eksportowych.

Można by wymieniać dłużej, ale te cztery zasadnicze czynniki wystarczą, aby wierzyć w dalsze przyspieszenie naszej gospodarki w 2026 roku. Często do tej listy dodaje się “luźną politykę fiskalną w Polsce”, ale deficyt sektora finansów publicznych będzie w przyszłym roku przynajmniej lekko zmniejszony, a więc polityka fiskalna będzie zaostrzana, co oznacza, że z tej strony impulsu wzrostowego nie będzie.

Jak wykorzystać dobre czasy i przygotować się na gorsze

Jak wykorzystać dobry dla gospodarki czas i na jakie najpoważniejsze zagrożenia powinniśmy się pilnie przygotowywać? Głównym wyzwaniem jest sytuacja w finansach publicznych. To nasz bufor bezpieczeństwa, który ma nam zapewnić pole manewru, gdy będziemy musieli mierzyć się z różnymi szokami. Obecna strategia “wyrastania” z nadmiernego deficytu i przyrostu długu publicznego jest właściwa na “dobre czasy”.

W mojej ocenie to właściwy kierunek – przyspieszenie wzrostu gospodarczego może bezboleśnie przywrócić równowagę w finansach publicznych. Aby tak się stało, jest jednak ogromnie ważne, żeby oszczędności uzyskane dzięki wprowadzeniu gospodarki na tory szybkiego wzrostu nie zostały szybko przejedzone. Trzeba zrobić wszystko, aby zwiększyć margines bezpieczeństwa w finansach publicznych.

227 mld zł pod kreską. Rząd tłumaczy rekordowy deficyt

To niezbędne, żebyśmy mogli nadal zwiększać nasze bezpieczeństwo narodowe poprzez wysokie wydatki na obronność oraz modernizować gospodarkę za sprawą wielkich inwestycji infrastrukturalnych (elektrownia jądrowa i odnawialne źródła energii, sieć elektroenergetyczna, Port Polska, sieć dróg i kolei), a jednocześnie, żebyśmy zachowali możliwość reakcji na nieprzewidywalne szoki i nadejście “złych czasów” w gospodarce.

Równie ważne jest, aby obciążenia związane z wysokimi wydatkami publicznymi w większym stopniu niż dotychczas przekładały się na rozwój krajowego przemysłu i całej gospodarki. Receptą na to jest jak najszybsze zwiększenie tzw. komponentu krajowego (ang. local content) w realizowanych zamówieniach publicznych w zakresie obronności oraz transformacji energetycznej. Wymaga to sprawnej współpracy sfery publicznej i sektora prywatnego, w tym instytucji finansowych. Podmioty z każdej z tych sfer muszą odejść od silosowego (odizolowanego od innych – przyp. red.) działania jedynie ze swojej perspektywy i zacząć wspólnie działać systemowo.

Repolonizacja gospodarki. Rząd robi ważny krok

Prawdziwym cudem byłoby znalezienie również szerokiego politycznego konsensusu dla niezbędnych działań w polityce gospodarczej, w tym odpowiednio dobranego, rozproszonego i sprawiedliwie rozłożonego wzrostu obciążeń podatkowych. Wydaje się jednak, że ze spełnieniem takiego marzenia może być trudniej, niż z realizacją noworocznych postanowień.

Przed nami dobry rok. Życzę Państwu, żebyśmy dobrze wykorzystali ten czas.

Piotr Bujak, główny ekonomista i dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych PKO BP

Related Articles

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button