Przykre pożegnanie Igi Świątek z Australian Open

W nocy z wtorku na środę Iga Świątek zagrała piąty mecz w tegorocznym Australian Open. Mogła wyrównać najlepsze osiągnięcie w tym turnieju wielkoszlemowym, jakim był dwa razy w przyszłości awans do półfinału. Poprzeczka była zawieszona wyżej niż we wcześniejszych rundach, skoro po drugiej stronie kortu stanęła rozstawiona z numerem piątym Jelena Rybakina – była triumfatorka Wimbledonu czy finalistka w Melbourne.
Początek meczu nie był energiczny, brakowało ładnych wymian. Najpierw tenisistki wygrały po gemie jako odbierające, następnie wymieniły się zwycięskimi gemami serwisowymi. Przy wyniku 2:2 nieco niedosytu mogła czuć Iga Świątek, która nie wykorzystała trzech z rzędu szans na drugie przełamanie. Jelena Rybakina narzekała na świecące po oczach słońce, ale chociaż z Melbourne odeszła już największa fala upałów.
Minęło pół godziny i tenisistki “męczyły” dopiero szóstego gema, a z reguły krótkimi wymianami nie podrywały z siedzeń dopiero zbierających się w Rod Laver Arenie widzów. Później udało się nieco przyspieszyć, ale i tak 10 gemów nie wystarczyło do wyłonienia zwyciężczyni seta. Potrzeba było jeszcze dwóch, w których mocniejsza była Jelena Rybakina. Tenisistka z Kazachstanu wygrała 7:5. W dużej mierze dzięki lepszym serwisom w końcówce partii.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Gol z połowy boiska. Można oglądać i oglądać
W przerwie między setami Polka zniknęła z kortu, a Jelena Rybakina prowadziła żywą rozmowę ze swoim trenerem Stefanem Vukovem. Po wznowieniu meczu trwała seria wygranych gemów przez nakręconą tenisistkę z Kazachstanu. Objęła ona prowadzenie 3:0, także sytuacja robiła się bardzo niewesoła dla Igi Świątek.
Rozstawiona z numerem piątym zawodniczka podniosła poziom i radziła sobie w trudniejszych chwilach. Z kolei Iga Świątek przypomniała o swoich tenisowych grzeszkach jak niepotrzebna nerwowość, pośpiech. Po porażce w gemie na 1:5 Polka zaczęła kłócić się z systemem oceniającymi celność zagrań, co wyglądało na ostatni już przejaw frustracji.
I wkrótce po gemie serwisowym na 6:1 Jelena Rybakina mogła cieszyć się awansem do półfinału Australian Open. W dobrym stylu, ponieważ na jej osiem wygranych gemów przypadł jeden przeciwniczki.
Przed zwyciężczynią tego meczu do półfinałów awansowały Aryna Sabalenka i Elina Switolina.
Australian Open:
Ćwierćfinał gry pojedynczej:
Jelena Rybakina (Kazachstan, 5) – Iga Świątek (Polska, 2) 7:5, 6:1




