News UK

Polska ma nowego bohatera. Nie do wiary, co zrobił 22-letni Antoni Kowalski

Polscy kibice w końcu doczekali się chwili, gdy zawodnik znad Wisły mógł zagrać w fazie zasadniczej najważniejszego turnieju sezonu. Jeszcze kilka lat temu taki scenariusz wydawał się kompletnie nierealny. We wtorek ten historyczny moment był na wyciągnięcie ręki.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Wszystko za sprawą Kowalskiego. Zielonogórzanin jest obecnie najwyżej sklasyfikowanym z polskich snookerzystów, dlatego tegoroczne kwalifikacje rozpoczął od drugiej rundy. Już na starcie nie pozostawił złudzeń Connorowi Benzeyowi, rozbijając go aż 10:1.

Antoni Kowalski to zrobił! Polski snookerzysta zagra w MŚ

Prawdziwy test miał jednak dopiero nadejść. W kolejnym meczu na 22-latka czekał Joe O’Connor — zawodnik, który mimo wciąż stosunkowo krótkiej kariery zdążył już zaznaczyć swoją obecność w Tourze i dwukrotnie wystąpił w MŚ. Anglik postawił Polakowi trudniejsze warunki, ale i on musiał ostatecznie uznać jego wyższość. Choć zdołał wrócić do gry ze stanu 2:7, końcówka należała do Kowalskiego, który wytrzymał presję i zwyciężył 10:8.

Zwycięstwo nad O’Connorem sprawiło, że naszego reprezentanta od miejsca w Crucible dzielił już tylko jeden rywal. W decydującej rundzie na snookerzystę znad Wisły czekał Jamie Jones — ograny i doświadczony Walijczyk z solidnym CV w zawodowym snookerze.

Po pierwszej sesji bliżej awansu był jednak Polak. Jones imponował wyższymi brejkami, ale to Kowalski lepiej wytrzymywał najbardziej nerwowe momenty. Na półmetku prowadził 5:4, a o jego przewadze przesądziły przede wszystkim taktyczne frejmy.

Druga sesja nie rozpoczęła się jednak po myśli 22-latka. Dwa pierwsze frejmy wpadły bowiem na konto rywala, który tym samym objął prowadzenie — po raz pierwszy w całym meczu. Polak odpowiedział jednak znakomicie i chwilę później wyrównał na 6:6, a następnie ponownie znalazł się z przodu, doprowadzając do wyniku 7:6.

I na tym nie poprzestał! Po powrocie z piętnastominutowej przerwy dopisał na swój licznik dwie następne partie, co pozwoliło mu wyjść na prowadzenie 9:6. Jones nie poddał się i zbliżył się z wynikiem na 9:8, ale w partii nr 18 Kowalski zamknął całe spotkanie i mógł świętować historyczny awans, stając się pierwszym snookerzystą z naszego kraju, który zagra w najważniejszym snookerowym turnieju roku.

Warto dodać, że awans do czempionatu zagwarantował także polskiemu zawodnikowi pozostanie w elicie. Gdyby przegrał wtorkowy pojedynek, to musiałby walczyć o powrót do grona profesjonalistów w specjalnych eliminacjach. Miejsce wśród 32 uczestników turnieju gwarantuje mu także bardzo solidną nagrodę finansową — Kowalski wzbogaci się o 20 tys. funtów, czyli niemal 100 tys. zł.

Snookerowe mistrzostwa świata rozpoczną się 18 kwietnia. Pary pierwszej rundy poznamy w czwartek, 16 kwietnia. Losy tytułu rozstrzygną się natomiast 4 maja. Na zwycięzcę czeka miejsce w historii i nagroda w wysokości 500 tys. funtów.

Related Articles

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button