Trzy kluby Ekstraklasy w walce o Ligę Mistrzów. Widzew gra o życie, zwrot Legii

Tak wygląda tabela przed ostatnią kolejką:
Co istotne, przy równej liczbie punktów decyduje bilans spotkań bezpośrednich — a dopiero następnie bilans bramkowy.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
A oto terminarz:
Odpowiedź na najważniejsze pytanie już znamy: mistrzem Polski został Lech Poznań. W nagrodę zagra w el. Ligi Mistrzów i będzie rozstawiony aż do 4., decydującej rundy eliminacji (startuje od 2.). Od lat żaden polski klub nie miał takich szans na awans.
Wicemistrz Polski również powalczy o Ligę Mistrzów. Pierwszy raz w historii
Co najmniej w el. Ligi Europy zagra Górnik Zabrze dzięki wygraniu Pucharu Polski, ale ma szanse jeszcze na wicemistrzostwo Polski.
Wicemistrz zagra w el. LM również od 2. rundy, tylko że w dużo trudniejszej ścieżce (ligowej). To będzie pierwszy taki przypadek w historii Polski, a to dzięki pozycji w krajowym rankingu UEFA. Ta drużyna rozegra trzy dwumecze w eliminacjach i wystarczy wygrać jeden, by spędzić jesień w pucharach (Liga Konferencji). Już przejście 2. rundy el. LM zagwarantuje… grę w Lidze Europy.
Tu kandydatów jest trzech: Górnik Zabrze (53 pkt), Jagiellonia Białystok (53 pkt) i Raków Częstochowa (52 pkt).
Górnik wie, że zostanie wicemistrzem, jeśli po prostu ogra Radomiaka Radom u siebie — a to dlatego, że ma lepszy bilans spotkań bezpośrednich od Jagiellonii (dwa zwycięstwa 2:1).
Jagiellonia zagra o LM, jeśli pokona Zagłębie Lubin u siebie, a Górnik nie wygra.
Jeśli Jagiellonia zremisuje, to by zająć 2. miejsce: Górnik musi przegrać, a Raków nie może pokonać Arki Gdynia u siebie.
Gdyby doszło do scenariusza, w którym wszystkie trzy ekipy będą miały po 53 pkt, wtedy 2. będzie Górnik, 3. Raków, a 4. Jagiellonia — bo w meczach między tymi ekipami Górnik zebrał 9 pkt, Raków 6, a Jagiellonia tylko 3.
Raków ma więc tylko jedną drogę do 2. miejsca — to pokonanie Arki Gdynia u siebie i liczenie na to, że Górnik i Jagiellonia nie wygrają swoich meczów.
Tu z pomocą przychodzi znany z Twittera/X Piotr Klimek, który przedstawił to w formie graficznej.
Walka o piąte miejsce w pucharach
Za plecami czołowej czwórki toczy się walka o 5., ostatnie miejsce w pucharach — w el. Ligi Konferencji.
GKS Katowice zapewni sobie awans, jeśli pokona Pogoń Szczecin na wyjeździe.
Jeśli zremisuje, to Zagłębiu wyjazdowe zwycięstwo z Jagiellonią da awans do pucharów.
Szanse ma jeszcze 7. Legia Warszawa. Dzięki serii bardzo dobrych wyników zachowuje szanse na puchary — sensacyjnie, bo zimowała w strefie spadkowej. Musi pokonać Motor Lublin u siebie, liczyć na porażkę GKS-u Katowice i na to, że Zagłębie nie pokona Jagiellonii.
Nawet gdyby te trzy ekipy miały po 49 pkt, wtedy najwyżej będzie Legia — przed GKS-em i Zagłębiem (ze względu na bezpośrednie mecze).
Walka o utrzymanie. Kluczowy mecz w Niecieczy
Dwóch spadkowiczów już znamy: to Bruk-Bet Termalica Nieciecza i Arka Gdynia. Kto do nich dołączy? Zagrożone są Lechia Gdańsk, Widzew Łódź, Cracovia oraz Piast Gliwice. Zwycięstwo da każdej z tych ekip spokój i utrzymanie.
Najprostsza jest sytuacja Lechii. Jeśli nie wygra na wyjeździe w Niecieczy, to na pewno spadnie.
Na potrzeby dalszej analizy załóżmy, że Lechia wygrywa i ma 41 pkt. Kto może się wtedy bać? W takiej sytuacji wzrok przeniesiemy na mecze Widzew — Piast i Cracovia — Korona.
Cracovia spada tylko w jednym scenariuszu: gdyby przegrała z Koroną, a Widzew pokonał Piast.
Piast może spaść tylko jeśli przegra z Widzewem, a w Krakowie wygrają gospodarze lub padnie remis.
Widzew ma spokój w przypadku zwycięstwa jak każda ze wspomnianych ekip. Ale wystarczy, że nie wygra meczu z Piastem i spadnie z Ekstraklasy (przypominam: przy założeniu zwycięstwa Lechii w Niecieczy) — dzięki czemu z ulgą odetchną Piast oraz Cracovia.




