News UK

Zrobiła to! Maja Chwalińska zagra o półfinał Roland Garros. Uciszyła Francuzów

Nie będzie najmniejszej przesady w stwierdzeniu, że Maja Chwalińska czekała na dzisiejszy dzień całą tenisową karierę. Polka przez lata uchodziła za tenisistkę o ogromnym talencie, ale miała problemy z przedostaniem się do czołowej setki rankingu WTA. Spełniła swoje marzenie w Paryżu, a teraz miała zawalczyć o pierwszy wielkoszlemowy ćwierćfinał w życiu.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jeszcze kilkanaście dni temu awans Mai Chwalińskiej do dalszej fazy Roland Garros od Igi Świątek, Novaka Djokovicia czy Jannika Sinnera brzmiał jak abstrakcja, a dziś pojawiła się realna szansa. Wszak po drugiej stronie siatki w czwartej rundzie nie stanęła żadna z gwiazd, lecz Diane Parry, zawodniczka spoza TOP50.

Stawką poza ćwierćfinałem był awans właśnie do tego grona, dlatego obie panie miały o co grać. Polka musiała być gotowa na to, że paryska publiczność będzie wspierać oponentkę do samego końca, ale z całym tenisowym arsenałem, który Chwalińska pokazała nam w trzech poprzednich spotkaniach, zwycięstwo było w zasięgu.

Otwierające gemy spotkania dawały sporą nadzieję na to, że Polka zaskoczy starszą przeciwniczkę. Diane Parry miała niemałe kłopoty z różnorodnością w grze naszej reprezentantki, a liczne skróty zachwycały polskich kibiców już od samego początku. To do Chwalińskiej należały pierwsze szanse na przełamanie, które niestety nie zostały jeszcze wykorzystane.

Co za finisz Mai Chwalińskiej! Awans był o krok

Ale wydawało się, że przy tak ofensywnej grze Polki nic nie zatrzyma jej przed odebraniem serwisu rywalce. Tak też się stało i Chwalińska najpierw wygrała kluczowego gema dającego jej prowadzenie 5:3, a chwilkę później zamknęła pierwszego seta. Historyczny sukces był już o mały krok.

Francuzka wiedziała, że nie ma już nic do stracenia i w drugim secie musi bardziej zaryzykować, dlatego początek kolejnej partii przyniósł pierwsze problemy tenisistki z Dąbrowy Górniczej przy jej podaniu. Ale cóż z tego, skoro Polka przetrwała ten napór rywalki w taki sposób!

Wystarczyło kilka chwil, a break point dla rywalki został obroniony, a następnie zmieniony w prowadzenie 3:1 w drugim secie. W tym momencie Maja Chwalińska była już na autostradzie do pierwszego wielkoszlemowego ćwierćfinału w karierze, i to w roli kwalifikantki.

I zrobiła to! Po kolejnym przełamaniu wobec widocznego zrezygnowania Diane Parry Maja Chwalińska awansowała do ćwierćfinału Roland Garros! Dzięki temu może cieszyć się z awansu do TOP50 rankingu WTA, a teraz powalczy o historyczny sukces w Paryżu!

Maja Chwalińska — Diane Parry 6:3, 6:2

Related Articles

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button