Iga Świątek przemówiła po wielkiej wygranej w Dosze. Nagle zwróciła się do Polaków

Spotkanie trwało 69 minut. Po pierwszym secie, niemal bezbłędnym w wykonaniu Świątek, nieco więcej działo się w drugim. Od stanu 3:3 Polka podkręciła jednak tempo i bez większych problemów wygrała spotkanie. Po meczu Świątek nie ukrywała zadowolenia z powrotu do Kataru.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jak Iga Świątek oceniła swój występ w Dosze?
Kto będzie jej kolejną rywalką w turnieju?
Jak długo trwał mecz Igi Świątek?
Czy Iga Świątek podziękowała kibicom po meczu?
Świątek przemówiła po wygranej w Dosze
— Jestem bardzo szczęśliwa, szczególnie że tu wróciłam. Kocham tu grać. Dzięki, że dziś przyszliście nas dopingować. Dziś musiałam się przystosować do innego rytmu. Jej wybory były dość nietypowe. Działo się to, czego się spodziewałam. Byłam gotowa — zaczęła Polka.
— Kocham to miejsce. Zarówno na korcie, jak i poza kartem przeżywam tu zawsze wspaniały czas. To znakomite miejsce do tego, by przyjechać i skupić się na robocie. Szczególnie gdy przyjeżdżasz tu po Melbourne. Jest tu zdecydowanie spokojniej. Jest tu bardziej rodzinna atmosfera. Uwielbiam tu być — dodała.
Świątek zwróciła się do kibiców
Na koniec Świątek została o polskich kibiców, którzy od kilku lat licznie wspierają ją właśnie w Dosze. Na trybunach był m.in. senator Władysław Komarnicki.
— Polscy fanie są zawsze ze mną i jestem im za to bardzo wdzięczna. Ale nie tylko polscy, bo również kibice z tego kraju i z innych części świata jestem im wdzięczna. Dziękuję wam! — zwróciła się Świątek do kibiców.
Oto następna rywalka Świątek
Jej kolejną rywalką będzie reprezentująca Australię Daria Kasatkina.
Świątek w Katarze jest najwyżej rozstawiona, bo z udziału zrezygnowała liderka rankingu Białorusinka Aryna Sabalenka. Polka wygrywała ten turniej w latach 2022-2024. Poprzednią edycję zakończyła na półfinale. Z Kasatkiną ma bilans 6-1.
Wcześniej we wtorek Magdalena Fręch przegrała z Amerykanką Ann Li 3:6, 4:6. W poniedziałek natomiast w drugiej rundzie odpadła Magda Linette, która przegrała z rozstawioną z numerem piątym Rosjanką Mirrą Andriejewą 6:7 (0-7), 1:6.




