News UK

Adrian Siemieniec zabrał głos przed meczem z Legią. Wyjawił, na co liczy

Jagiellonia zagrała we Włoszech bardzo dobre spotkanie i po 90 minutach odrobiła stratę trzech bramek z meczu u siebie. W dogrywce jednak Fiorentina zdobyła dwie bramki, Białostoczanie odpowiedzieli jedną i ostatecznie nie awansowali do ćwierćfinału Ligi Konferencji.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jakie problemy ma Jagiellonia przed meczem z Legią?

Kto nie zagra w meczu z Legią?

O której godzinie rozpocznie się mecz Jagiellonia – Legia?

Jakie akcje organizują kibice Jagiellonii przed meczem?

Siemieniec zabiera głos przed meczem z Legią

W niedzielę czeka ich ligowy mecz z broniącą się obecnie przed spadkiem Legią, która przed tygodniem odniosła pierwsze od końca września ligowe zwycięstwo i przyjedzie do Białegostoku — na boisko lidera ekstraklasy — podbudowana tym wynikiem.

— Z punktu widzenia czysto fizycznego ekstremalnie trudne zadanie przed nami — przyznał trener Siemieniec. Białostoczanie zagrali we Florencji mecz z dogrywką, do tego musieli odbyć podróż powrotną; szkoleniowiec zwrócił uwagę, że piłkarze mają krótki czas na regenerację, a mecz z Legią jest dla Jagiellonii — także jej kibiców, których będzie komplet — zawsze bardzo prestiżowy.

Jagiellonia jest już doświadczona

— My mamy już duże doświadczenie w takich momentach. Bardzo często powtarzam piłkarzom, że zmęczenie to jest taka sama emocja jak smutek, żal, rozczarowanie i bardzo duże rezerwy, pokłady energii, siły, są w mentalności, w sferze mentalnej — powiedział szkoleniowiec.

— Wierzę, że to co się wydarzyło we Florencji, pomimo tego, że kończymy odpadnięciem z rozgrywek, zbuduje naszą siłę i mentalność i będziemy w stanie wykorzystać to już w niedzielę — dodał.

Siemieniec podkreślał, że bardzo liczy na wsparcie kibiców.

— Że oni nas poniosą, będą dawać nam energię od początku i nas wspierać. Że będziemy pewnie musieli momentami w tym meczu pocierpieć, ale dzięki ich wsparciu i energii, którą nam dadzą, a my im damy z boiska, wierzę że połączymy się razem i wtedy przeciwnik nie będzie grał tylko przeciwko jedenastu zawodnikom, ale przeciwko całemu stadionowi — powiedział.

Z Legią nie zagra kapitan Jagiellonii Taras Romanczuk, który w poprzedniej kolejce ekstraklasy dostał czwartą żółtą kartkę i musi pauzować. Wracają za to wszyscy nominalni stoperzy, którzy w meczu z Radomiakiem nie mogli zagrać z powodu kartek. Do dyspozycji sztabu szkoleniowego będą też piłkarze nie zgłoszeni do rozgrywek europejskich, m.in. skrzydłowi Nahuel Leiva i Kajetan Szmyt.

Nie wiadomo, czy gotowi do gry będą skrzydłowy Kamil Jóźwiak i prawy obrońca Norbert Wojtuszek, którzy w meczu z Fiorentiną z urazami zeszli z boiska.

— Każda godzina może być decydująca i będziemy robić wszystko, żeby jak największa grupa piłkarzy mogła być do mojej dyspozycji. Sytuacja jest dynamiczna — dodał Siemieniec.

Kibice mobilizują się na portalach społecznościowych i prowadzą akcję #WszyscyWSzalikach. Chodzi o to, by wszyscy fani na stadionie mieli klubowe barwy. — Barwy to jest rzecz święta. Na ten mecz nie można przyjść bez barw, bez szalika (…). Chcemy pokazać taką więź, taką siłę, pokazać naszemu rywalowi, co znaczy wsparcie — mówił w specjalnym apelu wiceprezes, członek zarządu Jagiellonii Andrzej Wilczyk, wywodzący się ze środowiska kibicowskiego tego klubu.

Początek meczu Jagiellonia — Legia, w niedzielę o godz. 14.45 na Chorten Arenie w Białymstoku.

Źródło informacji: Polska Agencja Prasowa

Related Articles

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button