Wściekłość wylewa się na ulicach. Masowe protesty trwają nie tylko w Iranie

W skrócie
-
Tysiące Irańczyków zebrało się w Teheranie i innych miastach Iranu, by opłakiwać śmierć ajatollaha Aliego Chameneiego zabitego w ataku przeprowadzonym przez USA i Izrael.
-
W Kaszmirze w Indiach oraz w Iraku i Pakistanie trwają protesty antyamerykańskie związane ze śmiercią ajatollaha.
-
W Iraku ogłoszono trzydniową żałobę narodową, a w Pakistanie podczas zamieszek zginęło co najmniej sześć osób.
W niedzielę rano na Placu Rewolucji Islamskiej w centrum Teheranu zebrało się tysiące osób, by opłakiwać śmierć przywódcy kraju ajatollaha Aliego Chameneiego, który został w sobotę zabity w atakach przeprowadzonych przez USA i Izrael.
Demonstranci mają ze sobą flagi Iranu i zdjęcia przywódcy. Skandują hasła takie jak “śmierć Ameryce” i “śmierć Izraelowi”.
Podobne protesty mają miejsce również w innych miejscach kraju. Irańska agencja prasowa Tasnim opublikowała nagrania z demonstracji w mieście Sziraz na południu kraju. Irańczycy wyszli również na ulice w mieście Jazd w centrum kraju.
Iran. Nie żyje ajatollah Ali Chamenei. Szyici protestują
Antyamerykańskie protesty mają miejsce nie tylko w Iranie. W Kaszmirze w Indiach tysiące szyitów wyszło na ulice, by wyrazić hołd dla Chameneiego. Protesty mają miejsce przede wszystkim w Srinagar – głównym mieście prowincji.
– W tym dniu wszyscy mamy ciężkie serca. Opłakujemy naszego ukochanego przywódcę, który został męczennikiem. Mamy wiadomość dla prezydenta USA Donalda Trumpa: zawsze będziemy sprzeciwiać się twojej opresji – stwierdził jeden z protestujących cytowany przez agencję AFP.
– Jeśli myślisz, że zamordowałeś naszego ukochanego przywódcę, to jesteś w błędzie. Nie możesz nas uciskać, dopóki żyjemy my, synowie Chameneiego – dodał.
W Iraku ogłoszono z kolei trzydniową żałobę narodową po śmierci irańskiego przywódcy. Z kolei w Bagdadzie oraz stolicy Pakistanu – Karaczi setki protestujących od rana szturmują ambasady Stanów Zjednoczonych. W antyamerykańskich zamieszkach w Pakistanie zginęło dotychczas co najmniej osiem osób.
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas



