News UK

Arcyważna wygrana Legii Warszawa! Błyskawiczne konsekwencje

Sytuacja obu drużyn wyglądała zupełnie inaczej, a i tak wyłonienie faworyta było tym razem niezwykle trudne. Gospodarze? 14. drużyna w tabeli, z tym że bez porażki od 1 lutego. Po zwycięstwie z Pogonią w Szczecinie 2:0 i remisie przy Łazienkowskiej 3 z Górnikiem Zabrze Wojskowi przybliżyli się do tego, by zapewnić sobie utrzymanie w Ekstraklasie.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Zagłębie było absolutną rewelacją wiosny, dopóki nie przegrało trzech meczów z rzędu (z Lechem 0:1, z Motorem 0:1 i Arką 1:3). Zespół Leszka Ojrzyńskiego wygrał ostatnio z Radomiakiem 1:0 i to wystarczyło, by wrócić na drugą lokatę w tabeli.

Legia Warszawa znalazła sposób na wicelidera Ekstraklasy!

Po żałobie związanej z tragiczną śmiercią Jacka Magiery kibice na warszawskim stadionie starali się wrócić do rzeczywistości i skupić się na dopingowaniu swojej drużyny w trudnym etapie sezonu. W końcu po starciu z wiceliderem zmierzą się z najlepszym obecnie Lechem Poznań.

Piątkowe spotkanie prowadził Japończyk Koki Nagamine, który prowadził w Ekstraklasie już mecze Radomiaka z Motorem i Wisły Płock z Lechią Gdańsk. Przed przerwą nie pokazał kartek. Obyło się też bez wielkich kontrowersji, a Legia powoli budowała swoją przewagę.

Zaczęło się od błędu Rafała Augustyniaka i zablokowanym uderzeniu Adama Radwańskiego. Początkowe kłopoty bez konsekwencji szybko poszły w zapomnienie. Po kwadransie gry Juergen Elitim zagrał w pole karne, a tam mało brakowało, a Rafał Adamski głową zagroziłby Jasminowi Buriciowi. Uderzenie napastnika nie było jednak czyste.

Nie udało mu się również po krótkim rozegraniu rzutu rożnego i zagraniu Pawła Wszołka. Piłkę spod nóg zabrali mu wówczas defensorzy. 24-latek był jednak konsekwentny i cierpliwy. Kolejny rzut rożny gospodarze tym razem rozegrali w tradycyjny sposób.

Elitim dośrodkował w 32. minucie na bliższy słupek, a tam Kamil Piątkowski oddał sprytny strzał głową. Tę z samej linii bramkowej dobił Adamski i to jemu ostatecznie przypisano autorstwo tej bramki. Rola obrońcy była jednak kluczowa i sam 25-latek przyznał w rozmowie z Canal+ Sport, że asysta jest dla niego “jeszcze lepsza”.

Fani Legii mogli złapać się za głowy, gdy do akcji wkroczył Mileta Rajović. Snajper w doliczonym czasie gry pierwszej połowy nie wykorzystał doskonałego dośrodkowania Patryka Kuna i nie trafił w piłkę w kluczowym momencie.

Po przerwie prowadzenie podwyższyć chciał Kacper Urbański, ale jego uderzenie było kompletnie niecelne, a piłka przeleciała nad bramką. Zaraz potem po jednej z dyskusji z sędziami z ławki rezerwowych wyleciał jeden z członków sztabu, otrzymując od Japończyka czerwoną kartkę.

Na boisku obie ekipy grały jednak w komplecie, choć Zagłębie nie przypominało drużyny walczącej o pełną pulę. A Legia mocniej zaatakowała w 67. minucie. Sygnał dał Damian Szymański, który doskonałym uderzeniem z dystansu chciał zatrzymać Buricia. Golkiper wyciągnął się jak struna i doskonale obronił tę bardzo niebezpieczną próbę. To nie był jeszcze koniec akcji, ale po wrzutce Elitima i zgraniu Rajovicia machnął się Urbański, nie trafiając czysto w futbolówkę.

Lubinianie nie zagrozili poważnie Otto Hindrichowi przez całe spotkanie, a w końcówce mimo stykowego wyniku kibice z Łazienkowskiej 3 nie musieli drżeć o wynik. Zespół Marka Papszuna nie przegrał kolejnego meczu, a do tego po raz ósmy w sezonie Ekstraklasy zdobywa komplet punktów. Obecnie Wojskowi są na 11. miejscu, a wyjeżdżające z niczym ze stolicy Zagłębie może stracić miejsce na podium. To także doskonałe wieści dla lidera Lecha Poznań, który może powiększyć przewagę do pięciu punktów.

Related Articles

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button