News UK

Wycofają amerykańskich żołnierzy z Polski? “Chaos decyzyjny w USA”

I jak dodaje, jeżeli tego typu sytuacje mają miejsce, to powinni wiedzieć o nich wojskowi w Pentagonie.

– Wydawało się, że w takiej demokracji jak w Stanach Zjednoczonych poziom wiarygodności, zaufania, wymiany informacji będzie w ramach sojuszu NATO na właściwym poziomie. Jest jednak inaczej. Trudno jest współdziałać z kimś, kto działa w stosunku do własnych sojuszników aż tak nieprzewidywalnie – podkreśla były wojskowy.

Ukochana Hakiela ujawnia, na jakiej jest diecie. “Trwa tylko 6 dni”

– Przypomnę, że mamy w łączności ze Stanami Zjednoczonymi wiele poziomów: wojskowe, cywilne, dyplomatyczne i sojusznicze. A okazuje się, że nikt nic nie wie. Słabo to wygląda. To tylko psucie spójności i jednolitości. Przede wszystkim świadczy to o samej słabości w USA. To też jest mrzonka niektórych, że to Stany Zjednoczone będą tylko gwarantem bezpieczeństwa Polski. Nie będą. Naszym gwarantem bezpieczeństwa jest Unia Europejska, sojusz NATO i dopiero w dalszej kolejności USA – komentuje gen. Roman Polko.

“Spodziewaliśmy się”. Tusk zabrał głos ws. decyzji Pentagonu

Donald Tusk: spodziewaliśmy się

Według Reutersa, Pentagon anulował plan rotacyjnego przerzutu ponad 4 tys. żołnierzy do Polski. Chodziło o 2. Pancerną Brygadową Grupę Bojową z 1. Dywizji Kawalerii – wraz ze sprzętem. Rzecznik Pentagonu odmówił komentarza, a jeden z urzędników USA wskazał, że Kongres nie został jeszcze formalnie poinformowany o decyzji.

Jak wynika z informacji CNN, to szef Pentagonu Pete Hegseth miał nagle wstrzymać wysłanie dwóch jednostek do Europy oraz zdecydować o wycofaniu innych wojsk już obecnych na kontynencie.

Decyzja Pentagonu może wpisywać się w szersze rozwiązanie, które ma umożliwić wcześniej ogłoszone wycofanie 5 tys. żołnierzy USA z Niemiec. Agencja wskazuje, że w takim scenariuszu jednostki planowane do rotacji w Polsce mogłyby pochodzić z innych lokalizacji, nie bezpośrednio z USA.

Do tych doniesień odniósł się wcześniej szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Minister podkreślił, że liczebność kontyngentu USA w Polsce – szacowana dotąd na ok. 10 tys. – nie uległa zmianie. Wicepremier twierdził w czwartek, że decyzja USA ma nie dotyczyć Polski.

W piątek co innego mówił premier Donald Tusk.

– Spodziewaliśmy się od wielu miesięcy decyzji w sprawie Europy – powiedział Tusk, pytany o decyzję Pentagonu. – Otrzymałem zapewnienie, że te decyzje mają charakter logistyczny i nie wpłyną na bezpieczeństwo Polski – podkreślił premier.

“Nie mieliśmy pojęcia”. W Kongresie zaskoczeni decyzją Pentagonu

“Trzeba przyjąć to do wiadomości”

– Pamiętajmy o polityce prezydenta Trumpa, która jest zapisana w Strategii Bezpieczeństwa Narodowego. Wystarczy ją przeczytać, żeby zdać sobie sprawę, że obecność w Europie wojsk amerykańskich będzie redukowana, bo priorytety w Waszyngtonie się zmieniły. I trudno się na to obrażać. Trzeba to przyjąć do wiadomości i rozmawiać na temat nowych rozwiązań – ocenia gen. Roman Polko.

Z kolei jak zauważa dr Aleksander Olech, na ten moment nie ma jeszcze oficjalnej decyzji o wycofaniu amerykańskich żołnierzy z Polski.

– Mówimy raczej o dyskusjach dotyczących rotacji, przeglądu obecności wojskowej USA w Europie i możliwego przesuwania części sił w zależności od priorytetów Waszyngtonu. Trzeba jednak pamiętać, że rozmowy o zmniejszeniu obecności amerykańskiej w Polsce są regularnie podnoszone przez obecną administrację USA i nie powinny być traktowane jako temat zaskakujący – mówi WP dr Aleksander Olech, ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa międzynarodowego, dyplomacji i polityki obronnej oraz redaktor naczelny portalu Defence24.com.

Zdaniem rozmówcy Wirtualnej Polski, prędzej czy później dojdzie do ograniczenia liczby amerykańskich żołnierzy w Polsce.

– Nie zakładałbym jednak scenariusza gwałtownego wycofania kilku tysięcy wojskowych naraz. Bardziej prawdopodobne są mniejsze korekty na poziomie 1000 albo 2000 żołnierzy lub zmiany w charakterze rotacji, zależnie od tego, jakie zadania Stany Zjednoczone będą chciały realizować w Europie Wschodniej, na Bliskim Wschodzie oraz w Indo-Pacyfiku – uważa dr Aleksander Olech.

I jak dodaje, jednocześnie należy brać pod uwagę drugi wariant.

– Zmniejszenie obecności amerykańskiej w części państw Europy Zachodniej nie musi oznaczać automatycznego powrotu wszystkich żołnierzy do USA. Część z nich może zostać przesunięta bliżej wschodniej flanki, również do Polski, jeśli Waszyngton uzna, że takie rozmieszczenie lepiej odpowiada obecnym zadaniom NATO i polityce wobec Rosji. Dlatego nie patrzyłbym na każdą zapowiedź redukcji jako na prostą linię: mniej wojsk w Europie oznacza mniej wojsk w Polsce – ocenia ekspert.

Co z wojskami USA w Europie? US Army Europe odpowiada

“Nie oznacza to załamania relacji wojskowych”

– Warto zwrócić uwagę, że te informacje pojawiają się w momencie, gdy prezydent Trump wizytował Chiny, co ma znaczenie dla amerykańskiego myślenia o Indo-Pacyfiku. Dla Waszyngtonu Chiny pozostają głównym wyzwaniem strategicznym, a Europa — choć nadal ważna — będzie coraz częściej zmuszana do przejmowania większej odpowiedzialności za własne bezpieczeństwo. To jest długofalowy kierunek polityki USA, a nie jedynie jednorazowa decyzja dotycząca Polski – dodaje dr Aleksander Olech.

– Jednocześnie byłbym raczej spokojny. Polska nadal prowadzi rozmowy z Amerykanami i pozostaje jednym z kluczowych partnerów USA na wschodniej flance NATO. Nawet jeśli dojdzie do ograniczenia części obecności, nie oznacza to załamania relacji wojskowych. Może to być korekta liczebności, zmiana struktury sił albo przesunięcie akcentów w ramach rotacji – uważa Olech.

W jego ocenie, w najbliższej przyszłości Polska powinna działać dwutorowo.

-Z jednej strony trzeba rozwijać zdolności europejskie i wzmacniać współpracę z Francją, Wielką Brytanią, Turcją, państwami nordyckimi i bałtyckimi. Z drugiej strony należy utrzymać jak największą obecność amerykańską, ponieważ USA pozostają główną siłą sojuszniczą w Europie – podsumowuje dr Aleksander Olech.

Według “Wall Street Journal” informację o odwołaniu brygady pancernej w Polsce przekazano na środowym spotkaniu Dowództwa Europejskiego USA ze sztabem Sił Lądowych USA w Europie i Afryce.

Z kolei serwis Task&Purpose, powołując się na przedstawicieli amerykańskich władz, przekazał, że odwołanie brygady pancernej nastąpiło na mocy dokumentu Departamentu Obrony z dnia 1 maja. “Część oddziału, która znajduje się już w Polsce, otrzymała polecenie powrotu do Stanów Zjednoczonych. Dokładna przyczyna odwołania nie jest znana” — dodaje serwis.

Related Articles

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Check Also
Close
Back to top button