Jak zwykłego Polaczka”. Jest oburzony, jak potraktowali “Lewego

Sprowadzenie Roberta Lewandowskiego to największy transfer w historii Chicago Fire i jeden z największych w dziejach MLS, tymczasem prezentacja “Lewego” w nowym klubie pozostawia wiele do życzenia.
Sprowadziła się ona w zasadzie do skromnej konferencji prasowej zorganizowanej w niefortunnym terminie, bo pół godziny przed półfinałem MŚ 2026 Francja – Hiszpania (0:2).
– Ograli jak zwykłego Polaczka…. W każdym klubie, w którym byłem, miałem lepszą prezentację, bo gorszą trudno zrobić. To największy transfer w historii Chicago Fire i usiadł sobie z mikrofonem pogadać… – stwierdził w “Studiu Mundial” Rafał Gikiewicz.
Zdziwienia nie krył też Michał Listkiewicz: – Jestem w szoku. Na III lidze są lepsze konferencje. Jedna butelka wody postawiona na trzech. Amatorszczyzna. Mam nadzieję, że w praniu wyjdzie lepiej.
– W Ekstraklasie ludzie potrafią zrobić coś z niczego – zwrócił uwagę nie bez racji Damian Czyżak. – Amerykanie potrafią w show, wszyscy czerpiemy z Ameryki, a na koniec nawet ładnego wideo mu nie zrobili. Jesteśmy przyzwyczajeni do innych standardów – dodał gość “Studia Mundial”.
– Można to było fajnie ograć, a nie zrobili nic. Potraktowali go jak “Polaczka”. Ograli to jak zwykły transfer. Nie wyobrażam sobie, że Robert Lewandowski i jego zespół nie są zawiedzeni tym, jak to wyglądało – przyznał “Giki”.
– Jeśli robisz to pół godziny przed półfinałem MŚ 2026, to albo ktoś z marketingu nie myśli, albo wszyscy są na urlopie i to księgowa wymyśliła – dodał były bramkarz klubów Bundesligi.




