Robert Lewandowski bohaterem Chicago. Koncert, na to wszyscy czekaliśmy

Robert Lewandowski szybko po podpisaniu kontraktu z Chicago Fire wskoczył do pierwszej jedenastki, uczestnicząc w małej liczbie treningów z nową drużyną. Po pierwszych dwóch meczach było widać, że Polak nie jest w optymalnej dyspozycji oraz nie ma sił, by grać przez całe spotkania.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W trzecim meczu w nowych barwach Polak również od pierwszej minuty pojawił się na murawie. Spotkanie z Charlotte FC było jego debiutem przed własną publicznością w Chicago. Na stadionie Soldier Field pojawiło się wielu kibiców z Polski, najprawdopodobniej przedstawicieli licznej Polonii w “Wietrznym Mieście”.
Czytaj nas częściej w Google
Sympatycy polskiego napastnika zostali zaspokojeni w 20. minucie. Choć jako pierwsi na prowadzenie wyszli goście przez bramkę Pepa Biela, to po dwóch minutach stan meczu wyrównał właśnie Lewandowski. Po zgraniu Philipa Zinckernagela 37-latek popisał się ładnym technicznym uderzeniem z dystansu. Po 137 minutach na amerykańskich boiskach Lewandowski zdobył tym samym swoją debiutancką bramkę w Major League Soccer.
Pierwszy gol Roberta Lewandowskiego w USA. Zobacz wideo
Po chwili Lewandowski miał szansę na błyskawiczny dublet, ale nie zdołał odpowiednio szybko dopaść do piłki po słabszej interwencji Kristijana Kahliny.
Choć w grze Polaka było widać jeszcze sporo niedokładności, to w 56. minucie powinien mieć asystę. Prostopadłym podaniem napędził kontratak gospodarzy, lecz Zinckernagel sam zapędził się w boczny sektor pola karnego i miał problem z oddaniem dobrego strzału.
W 68. minucie stadion w Chicago znów mógł świętować gola swojego nowego nabytku. Lewandowski świetnie odnalazł się w polu karnym po kombinacyjnej akcji i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie, kolekcjonując dublet.
Dublet Roberta Lewandowskiego w Chicago Fire
W przeciwieństwie do poprzednich meczów, Lewandowski pozostał na boisku do ostatniego gwizdka. Wynik jednak już się nie zmienił i Lewandowski może świętować pierwszą wygraną w barwach Fire.
Drużyna z Chicago zajmuje czwarte miejsce w Konferencji Wschodniej po rozegraniu 17 spotkań. Teraz drużynę czeka przerwa na Leagues Cup, czyli mecze przeciwko meksykańskim klubom. W MLS wróci do gry 17 sierpnia.




