Pogrom w meczu Igi Świątek w Toronto. Dwa sety i koniec. Teraz absolutny hit

Tuż po godz. 18.30 czasu polskiego Iga Świątek zameldowała się na korcie centralnym w Toronto, aby rozegrać spotkanie trzeciej rundy tamtejszego turnieju rangi WTA 1000. W pierwszym pojedynku ósma rakieta świata mierzyła się z Czeszką Sarą Bejlek (38.) i nie bez problemów, ale wygrała 6:0, 6:3. Tym samym zameldowała się dalej.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W trzecim etapie trafiła na Viktoriję Golubic (51.). Szwajcarka pokazała się dotychczas w Toronto z dobrej strony, bo pokonała Kimberly Birrell (69.) oraz srebrną medalistkę olimpijską z Paryża Donnę Vekić (35.). Dlatego nie można było jej lekceważyć, czego nasza rodaczka na pewno doskonale miała świadomość.
Czytaj nas częściej w Google
Przełamanie na start. A potem koncert Igi Świątek. Rywalka rozbita
Zaczęło się nieprzyjemnie. W pierwszym gemie Świątek wygrała zaledwie jeden punkt przy swoim serwisie i błyskawicznie została przełamana. Problemy jednak szybko udało się zażegnać, bo od razu odpowiedziała tym samym. W kolejnych minutach Polka raz jeszcze wykorzystała break pointa i prowadziła już 3:1.
Ósma rakieta świata wyglądała bardzo dobrze i w żadnym momencie nie dała się wybić z rytmu. Następne gemy również wpadały na jej konto, a to pozwoliło jej ostatecznie wygrać pierwszego seta wynikiem 6:2. Golubic nie miała żadnego sposobu, w jaki mogłaby zagrozić naszej rodaczce.
Pogrom w drugim secie! Bezbłędna Iga Świątek. Co za wynik
W drugiej partii Świątek kontynuowała swój koncert. Pierwsze dwa przełamania przyszły bardzo szybko, bo już w drugim i czwartym gemie. Po zaledwie kilkunastu minutach było 4:0 dla tenisistki z naszego kraju i wszyscy widzieli, że nie jest jej w stanie już nic zatrzymać. Szwajcarka nawet się specjalnie nie irytowała, mimo że była totalnie rozbijana.
Wreszcie na korcie mogliśmy oglądać uśmiech po stronie ósmej rakiety świata, a to się nieczęsto zdarzało w ostatnich spotkaniach. Polka grała pewnie i była w pełni skoncentrowana na celu: wygranej i awansie dalej. Przypieczętować udało się to bardzo szybko, bo po zaledwie trzech kolejnych gemach. Ostatecznie wygrała 6:2, 6:1.
To musicie wiedzieć po wygranej Igi Świątek. Najważniejsze wieści
Wynik ten oznacza, że Świątek awansuje do czwartej rundy “tysięcznika” w Toronto. W niej zagra z wygraną spotkania Madison Keys (23.) kontra Marta Kostiuk (11.). Jeśli druga z nich zwycięży, to Polka będzie miała szansę na rewanż za porażkę w trakcie Roland Garros. Warto też wiedzieć, że nasza rodaczka pozostaje na ósmym miejscu w rankingu WTA Live, a za awans do czwartej rundy zarobi 81 tys. 800 dol., czyli ok. 305 tys. zł.




