Radomiak chce to zrobić po raz pierwszy. “Dodatkowa motywacja”

Z jednej strony Raków Częstochowa jest w bardziej korzystnej sytuacji, bo ma za sobą pierwszy mecz w 2026 roku. Radomiak Radom pauzował, bo na stadionie wysiadł prąd. Z drugiej jednak strony Raków tamto spotkanie z Wisłą Płock przegrał po dość przeciętnej grze.
– Drużyna chciała grać. Była frustracja, że mecz się nie odbył, ale teraz musimy to przekształcić w dodatkową motywację – przekonywał Goncalo Feio na konferencji prasowej.
A żeby było ciekawiej, to Radomiak w swojej historii nigdy jeszcze nie wygrał na wyjeździe z Rakowem (w Ekstraklasie).
– Zagramy z wymagającym przeciwnikiem, na trudnym terenie dla Radomiaka, natomiast to musi działać jako dodatkowa motywacja. Możemy być pierwsi, to musi nas zmotywować – mówi Feio.
ZOBACZ WIDEO: Zerwał pajęczynę. Zobacz kapitalnego gola
Przygotowania do niedzielnej potyczki w Częstochowie były utrudnione. – Do tej pory cały czas trenujemy na sztucznym boisku pod balonem. Są tego plusy, bo pod balonem temperatury nie są aż tak drastyczne, co jest korzystne dla treningu taktycznego – mówi Feio.
A skoro mowa o taktyce. Czy trener Łukasz Tomczyk jest w stanie czymś zaskoczyć trenera Feio? – Strukturalnie widzimy bardzo dużo podobieństw. Piłkarze są ci sami, dużo rzeczy jest kontynuowane. Jest za wcześnie, by wyznaczyć jakieś większe różnice. Wiemy, że zagramy z rywalem o dużej jakości, który ma jedną z najlepszych kadr w lidze. Raków jest intensywny, zorganizowany. I ma piłkarzy, którzy mają jedną bardzo ważną rzecz: umieją wygrywać – podkreśla Portugalczyk.
– Nie powiedziałbym, że najsłabszym punktem Rakowa jest defensywa. To bardzo solidna drużyna, ma szeroką kadrę, dużo jakości w każdej formacji. Nie powiedziałbym, że jakaś formacja jest mniej solidna niż pozostałe. Nie myślimy w ten sposób – powiedział Feio.
Początek meczu Raków Częstochowa – Radomiak Radom w niedzielę o godz. 14.45.
Nasza relacja:
08.02.2026 14:45
PKO Ekstraklasa
Raków Częstochowa
Radomiak Radom




