News UK

Kolejny uraz w Lechu Poznań. Niels Frederiksen potwierdził też ważny powrót

Wydawać by się mogło, że przed Lechem Poznań stosunkowo łatwe zadanie. To znaczy, GKS Katowice jest zespołem trudnym do pokonania, ale przecież w czwartek piłkarze Rafała Góraka wybiegali 120 minut w meczu z Rakowem Częstochowa w półfinale Pucharu Polski.

W dodatku mogą być rozbici emocjonalnie po przegranej w konkursie rzutów karnych.

Inna sprawa, że trener Niels Frederiksen w ogóle nie patrzy na najbliższego rywala przez pryzmat potencjalnych problemów fizycznych.

– Spodziewam się drużyny, która będzie w stu proc. gotowa do meczu, chcąca się odbić po odpadnięciu z Pucharu Polski. Czwarty raz dziś dostałem już pytanie czy 120 minut w Częstochowie będzie miało jakiekolwiek znaczenie w kontekście meczu w Poznaniu. Moja odpowiedź: nie. To nie będzie miało żadnego znaczenia, bo wszystkie drużyny w Ekstraklasie są przygotowane na grę co trzy dni – mówił Frederiksen na konferencji prasowej.

ZOBACZ WIDEO: Czy to koniec Roberta Lewandowskiego w reprezentacji? Fani zabrali głos

– W dodatku zespoły przyjeżdżające na nasz stadion zawsze dają z siebie maksimum – dodał trener “Kolejorza”.

Frederiksen zdradził, że nie należy spodziewać się wielu zmian w składzie Lecha.

– Na pewno nie będziemy zmieniać dużo. Może zastanowimy się nad jedną czy dwiema pozycjami – powiedział.

W niedzielnym spotkaniu prawdopodobnie nie weźmie udziału Taofeek Ismaheel.

– Mogę potwierdzić, że Ismaheel po ostatnim meczu ma problem z barkiem i trenował indywidualnie. Wrócił do nas za to Filip Jagiełło, trenował na pełnych obrotach i będzie w kadrze. Radosław Murawski dalej jest wyłączony, ale spodziewamy się, że kwestią paru tygodni jest, gdy do nas wróci – podkreślił trener Frederiksen.

Początek meczu Lech Poznań – GKS Katowice w niedzielę o godz. 17.30.

Nasza relacja:

12.04.2026 17:30

PKO Ekstraklasa

Lech Poznań

GKS Katowice

Related Articles

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button