Mentzen zatrzymany na lotnisku w Londynie. Żali się w sieci

“Zostałem dziś zatrzymany na ponad trzy godziny na lotnisku w Londynie, ponieważ Brytyjczycy bali się, że będę przemawiał na jakimś spotkaniu politycznym, na które nawet się nie wybierałem. To upadające państwo nie ma problemu z tym, że jest kolonizowane przez Hindusów i Arabów, ale ma problem z tym, że mogłem chcieć coś komuś tutaj powiedzieć” – napisał na swoim profilu na X Mentzen.
Jak wyjaśnił we wpisie, przyleciał w piątek rano do Londynu ze swoją żoną i dziećmi. Zamierzał spędzić tam z nimi weekend.
Wielki błysk na niebie. Iran pokazuje, jak wystrzeliwuje rakiety
“Gdy przechodziliśmy przez kontrolę paszportową, zostałem zatrzymany do wyjaśnienia. Zapewnili mnie, że potrwa to krótko. I rzeczywiście, dla wszystkich innych zatrzymanych trwało to krótko” – napisał polityk Konfederacji.
“Znalazłem się bez żadnych informacji w pomieszczeniu z przybyszami z Bliskiego Wschodu. Co parę minut do któregoś z nich przychodził funkcjonariusz, wyjaśniał jakieś problemy, dopytywał, co robili w Iranie i Afganistanie, po czym gdzieś razem wychodzili. A ja siedziałem bez żadnych wyjaśnień” – relacjonował Mentzen.
“Sławek kompletnie nie myśli”. Widać pęknięcie w Konfederacji
“Byłem jedynym zatrzymanym Europejczykiem”
Jak poinformował poseł, dopiero po godzinie oczekiwania podszedł do niego jeden z funkcjonariuszy i zapytał się, czy wie, o co chodzi i czy wcześniej był już zatrzymywany podczas kontroli paszportowej.
“Odpowiedziałem, że nie. Na co on, że też nie wie, z czym jest problem. W tym momencie zrobiło się groteskowo. Po chwili dodał, że jakaś organizacja (funkcjonariusz mówił, że nie wie, jaka) oznaczyła mnie i oni muszą mnie teraz zatrzymać. Powiedział też, że wysłał maila, żeby się dowiedzieć, co dalej z tym zrobić. Bo on nie wie, w czym jest problem, ani nawet kto ma ze mną problem” – napisał polityk Konfederacji.
Poseł relacjonował, że po kolejnej godzinie oczekiwania podeszła do niego funkcjonariuszka, która poprosiła go o odpowiedź na kilka pytań, przesłanych przez “tajemniczą organizację”.
“Pytali, po co tu przyleciałem, gdzie nocuję, co będę robił. Funkcjonariuszka dopytała, czy zamierzam uczestniczyć w jakichś wydarzeniach i na nich przemawiać. Wyglądała na niedowierzającą, gdy odpowiedziałem, że nie. Przyleciałem po prostu prywatnie z rodziną na weekend. Nie byłem zaskoczony, że chodzi im o moje poglądy. Już kilka lat temu problemy z wjazdem mieli przecież Rafał Ziemkiewicz i Janusz Korwin-Mikke” – przypomniał.
“W połowie trzeciej godziny pilnujący mnie strażnicy zaczęli mnie dopytywać, kim ja jestem i skąd przyleciałem, skoro mnie tu tyle trzymają. Nie mogli uwierzyć, że jestem tylko politykiem z Polski. Nietypowe było nie tylko to, że siedziałem tam tak długo, ale też to, że byłem jedynym zatrzymanym w tym czasie Europejczykiem” – podkreślił Mentzen.
“Nastał klimat do zmiany”. Mentzen kpi z minister, pokazał nagranie
“Nie miałbym problemu, gdybym przypłynął pontonem”
Po ponad trzech godzinach – jak wynika z relacji posła Konfederacji – oddano mu paszport i wypuszczono. “Bez żadnych wyjaśnień, kto i dlaczego nie chciał, żebym mógł wjechać do Wielkiej Brytanii. Zmarnowali mi dzień z rodziną w Londynie i nie dowiedziałem się nawet, o co chodzi” – żali się Mentzen.
“Wielka Brytania jest państwem totalitarnym. Prawdopodobnie, gdybym miał w planach jakieś publiczne spotkanie, nie wpuściliby mnie. Ktoś uznał, że prewencyjnie należy odmówić mi wjazdu do kraju, bo możliwe, że powiem coś, czego nie powinno się tu mówić. Mają tu prewencyjną cenzurę polityczną. Ale tylko niektóre poglądy są cenzurowane” – stwierdził poseł Konfederacji.
“Grozisz mi?”. Tak Mentzen odpowiedział na wpis ambasadora
“Gdybym po prostu przypłynął tu na pontonie razem z jakimiś Afrykańczykami, nie miałbym problemu z dostaniem się do Wielkiej Brytanii. Nielegalni imigranci, przestępcy i w zasadzie każdy, kto chce, jest tu mile widziany. To jest dla nich w porządku. Nie w porządku jest polityk z Polski, który chciał spędzić weekend z rodziną w Londynie. Bo jeszcze przypadkiem by coś komuś powiedział. Na takie niegodziwości nie ma miejsca w Wielkiej Brytanii” – można przeczytać w poście Mentzena.



