News CA

Iga Świątek zmiotła 5. rakietę świata w Rzymie! W ten wynik trudno uwierzyć

Choć o godz. 12 nad Foro Italico były gęste, ciemne chmury i padał deszcz, to jednak tuż przed planowanym rozpoczęciem meczu Igi Świątek z Jessicą Pegulą pogoda uległa znaczącej poprawie. Dzięki temu tenisistki pojawiły się na Campo Centrale zgodnie z planem i mogły rozpocząć swoje hitowe spotkanie w ćwierćfinale WTA 1000 w Rzymie. Pojedynek ten zapowiadał się niesamowicie ciekawie.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Niesamowity start Igi Świątek! Jessica Pegula była całkowicie bezradna

Dla naszej rodaczki była to okazja, aby przełamać serię porażek z rywalkami z pierwszej “dziesiątki” światowego rankingu. Ostatnie zwycięstwo miało miejsce… 1 listopada podczas WTA Finals z Madison Keys. Od tamtego momentu Polka zanotowała sześć porażek z rzędu, a teraz były spore nadzieje, że w końcu się to zmieni. Choć Amerykanki nie można było pod żadnym względem lekceważyć.

Rewelacyjnie zaczęła jednak Świątek. To ona serwowała jako pierwsza i wygrała pierwszego gema do zera. W drugim również prezentowała się znacznie lepiej. Szybko doprowadziła do stanu 40:15 i wykorzystała drugiego break pointa, zapewniając sobie przełamanie i wynik 2:0. W kolejnych minutach sytuacja wyglądała niemal identycznie. Nasza rodaczka grała bardzo pewnie i wyglądała na całkowicie skoncentrowaną.

Dominacja! Absolutny pokaz siły Igi Świątek w pierwszym secie

Tak jak wcześniej Elisabetta Cocciaretto czy Naomi Osaka, tak i Pegula nie mogła znaleźć żadnego sposobu na genialnie dysponowaną Świątek. W czwartym gemie Polka znów przełamała i po chwili było już 4:0 na jej korzyść. Pierwsza partia nie potrwała już zbyt długo, bo ostatecznie Świątek wygrała wynikiem 6:1. To napawało ogromnym optymizmem, bo wydawało się, że ciężko będzie ją zatrzymać.

Ostatnie pięć setów Świątek w Rzymie: 6:1, 6:0, 6:2, 6:1, 6:1

Po krótkiej przerwie zawodniczki wróciły na kort, a polscy kibice zapewne mieli nadzieję na podobny przebieg drugiego seta. I faktycznie już w pierwszym gemie trzecia rakieta świata przełamała Amerykankę, oddając przy tym zaledwie jeden punkt. Pegula wyglądała na całkowicie zagubioną na korcie i popełniała wciąż te same błędy. A nasza rodaczka skrzętnie to wykorzystywała, zwiększając swoją przewagę.

Nikt nie spodziewał się takiego ćwierćfinału Igi Świątek w Rzymie!

Piąta tenisistka świata nie była w stanie wchodzić w dłuższe wymiany i wobec fantastycznie grającej Świątek zawodził ją każdy element jej tenisa. Nie była w stanie stworzyć poważniejszego zagrożenia nawet przy swoim podaniu. Kolejne przełamanie nastąpiło bardzo szybko. Po zaledwie trzech gemach najlepsza polska tenisistka prowadziła 3:0 i pewnie zmierzała po awans do półfinału w Rzymie.

Nic nie było w stanie jej zatrzymać czy wytrącić z równowagi. Pegula co prawda odpowiedziała w końcówce dwoma zdobytymi gemami, ale to było wszystko, na co było ją stać. Na finiszu Świątek zagrała świetnego gema przy własnym podaniu i “domknęła” ostatecznie ten pojedynek rezultatem 6:1, 6:2. Wywalczyła też awans do półfinału włoskiego “tysięcznika”.

Koniec czarnej serii Igi Świątek. Oto z kim może zagrać teraz w półfinale

Tym samym Świątek przełamała bardzo niekorzystną serię sześciu porażek z rzędu z rywalkami z pierwszej “dziesiątki” rankingu WTA. A to kapitalna wiadomość! Jak już wspomnieliśmy, na dokonanie tego Polka czekała bardzo długo, bo aż od listopada zeszłego roku, gdy triumfowała z Madison Keys w WTA Finals. Teraz się to zmieniło. I miejmy nadzieję, że nasza rodaczka utrzyma serię wygranych.

Wynik ten oznacza jeszcze jedno: Świątek czeka absolutny hit w półfinale WTA 1000 w Rzymie. Po dzisiejszym zwycięstwie teraz Polka zagra z wygraną spotkania Jelena Rybakina (2. WTA) kontra Elina Switolina (10.), które odbędzie się również w środę o godz. 19. Faworytką jest Kazaszka, ale nie można wykluczyć niespodzianki, bo Ukrainka to również bardzo groźna przeciwniczka. Półfinały w stolicy Włoch odbędą się w czwartek.

Related Articles

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button