News UK

Mbappe zmarnował karnego, wtedy zaczęli show. Magiczna Francja w półfinale MŚ 2026

Wiadomo było, że to mecz ze szczególnym podtekstem, zważywszy na to, ilu Marokańczyków mieszka we Francji, a zwłaszcza w jej stolicy Paryżu. Pewne było, że po tym spotkaniu jedno z najbardziej znanych miast świata nie zaśnie. Nie wiadomo jednak było, z jakiego powodu i kto się będzie cieszył.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Marokańczycy uważali, że mają z Francuzami rachunki do wyrównania. Chociaż na poprzednim mundialu w Katarze osiągnęli największy sukces w swojej historii, w półfinale przegrali właśnie z Trójkolorowymi.

To jednak Francuzi od pierwszych minut narzucili swoje warunki gry i niemal nie schodzili z połowy Maroka. Już w 4. minucie Kylian Mbappé sprawdził czujność Yassine’a Bounou, a chwilę później marokański bramkarz popisał się kapitalną interwencją po uderzeniu głową Dayota Upamecano.

Trójkolorowi raz po raz stwarzali zagrożenie, jednak brakowało im skuteczności. Najlepszą okazję do objęcia prowadzenia mieli w 28. minucie. Po faulu Noussaira Mazraouiego na Mbappe i analizie VAR sędzia wskazał na jedenasty metr, ale sam poszkodowany nie wykorzystał rzutu karnego. Bono wyczuł intencje kapitana Francji i pewnie obronił jego strzał.

Maroko przez niemal całą pierwszą połowę ograniczało się do defensywy i długo nie oddało nawet jednego uderzenia. Przed przerwą Francuzi byli blisko gola jeszcze raz, lecz potężny strzał Lucasa Digne’a z dystansu zatrzymał się na poprzeczce. W doliczonym czasie gry Marokańczycy wywalczyli groźny rzut wolny sprzed pola karnego, jednak Achraf Hakimi posłał piłkę obok bramki.

Niesamowita druga połowa! Francja bez litości dla Maroka

Francuzi nadal dominowali. Marokańczycy bronili się głęboko i sporadycznie próbowali kontrataków, jednak nie potrafili zagrozić bramce Trójkolorowych. Na początku drugiej połowy Trójkolorowi jednym podaniem do Mbappé przechytrzyli całą obronę rywali. Lider Francuzów strzelił z pierwszej piłki nad bramką.

Było to jednak ostrzeżenie, bo w 60. minucie defensywa Lwów Atlasu w końcu pękła. Desire Doue zagrał do Mbappe, a kapitan aktualnych wicemistrzów świata efektownym dryblingiem zgubił obrońcę i precyzyjnym strzałem w dolny róg otworzył wynik spotkania.

Marokańczycy nie zdążyli właściwie zareagować, a sześć minut później było już 2:0. Ousmane Dembele zdecydował się na uderzenie zza pola karnego, a piłka po płaskim strzale wpadła do siatki obok bezradnego Bounou. Francuzi błyskawicznie wykorzystali swoją przewagę i wykonali ogromny krok w kierunku awansu do półfinału mistrzostw świata.

Humory kibicom i trenerom reprezentacji Francji mogła popsuć kontuzja Mbappego, który w 76. minucie musiał z grymasem bólu przysiąść na murawie. Chwilę potem — co ważne — o własnych siłach zszedł z boiska. Nie było wtedy wiadomo, czy uraz jest poważny.

W 83. minucie Maroko zaliczyło pierwszy celny strzał, który był naprawdę groźnym uderzeniem. Azzedine Ounahi z dystansu sprawdził Mike’a Maignana, który musiał odbić piłkę. Lwy Atlasu nie były już jednak w stanie odrobić strat.

Francja na trzecim mundialu z rzędu jest w strefie medalowej. Maroko za to nie powtórzy sukcesu sprzed czterech lat, gdyż żegna się z mistrzostwami na etapie ćwierćfinału. 14 lipca Trójkolorowi zagrają ze zwycięzcą pary Hiszpania — Belgia.

Related Articles

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button