Kuriozalny gol w debiucie Lewandowskiego. Wywarł presję i padł samobój

Robert Lewandowski może mówić o szczęśliwym początku swojej przygody z Major League Soccer. W debiucie w barwach Chicago Fire polski napastnik miał swój udział przy pierwszym golu dla gości.
W 18. minucie Inter Miami próbował spokojnie wyprowadzić piłkę od własnej bramki. Ian Fray zdecydował się na podanie do bramkarza Riosa Novo, jednak zrobił to zdecydowanie za lekko i bardzo nieprecyzyjnie.
Sytuację błyskawicznie wyczuł Robert Lewandowski. Polski napastnik ruszył do wysokiego pressingu i zmusił golkipera do pośpiechu. Rios Novo nie trafił jednak czysto w piłkę, która po jego nieudanej interwencji wtoczyła się do siatki.
Kuriozalny gol samobójczy
Samobójcze trafienie zostało zapisane Ianowi Frayowi, który niefortunnym podaniem rozpoczął całą akcję. Lewandowski nie dotknął piłki, ale jego agresywny pressing sprawił, że bramkarz Interu Miami znalazł się pod ogromną presją i popełnił kosztowny błąd.
Dzięki temu kuriozalnemu trafieniu Chicago Fire objęło prowadzenie już w pierwszej połowie, a debiut Lewandowskiego w MLS od początku obfitował w emocje.
Ekipa, w której występuje Polak nie cieszyła się jednak długo z prowadzenia. Zaledwie dziewięć minut później w meczu padł remis, po skutecznie egzekwowanym rzucie karnym przez Luisa Suareza.
Debiut Roberta Lewandowskiego w amerykańskiej lidze MLS śledź w Wirtualnej Polsce SportowychFaktach. W nocy ze środy na czwartek o godz. 1.30 Inter Miami zmierzy się z Chicago Fire Polaka. Mecz możesz obserwować w relacji live, a zaraz po spotkaniu o godz. 3.30 rozpocznie się na żywo Studio Meczowe, w którym będą eksperci oraz łączenie z naszym korespondentem w Miami – Sebastianem Staszewskim.




