News US

To znów bardzo trudno się oglądało. Polska znów bez zwycięstwa

Tak zniechęconego kapitana reprezentacji nie widzieliśmy dawno.

Robert Lewandowski snuł się po murawie zrezygnowany. Czy tym, że to tylko mecz towarzyski, czy tym, jak prezentowali się jego koledzy – nie wiadomo. Faktem jest, że wściekał się, machał rękami, najczęściej truchtał i spuszczał głowę. Raz nawet przy linii bocznej poklepał go Jan Urban, by choć trochę dodać mu otuchy. Nie pomogło. Lewandowski spudłował później nawet w sytuacji sam na sam z nigeryjskim bramkarzem, kiedy mógł dać nam prowadzenie 2:1.

Gdyby zgadywać, czy Lewandowski będzie chciał kontynuować grę w kadrze tylko na podstawie jego gry i zachowania w meczu z Nigerią, można byłoby mieć poważne wątpliwości.

ZOBACZ WIDEO: Maja Chwalińska: Sfinks, który pisze historię. I ma już roczny bilet do tenisowej klasy biznes

Tak samo jak do formy naszych piłkarzy przed wrześniowymi meczami w Lidze Narodów. Co prawda nie przegraliśmy, ale w meczu z Nigerią w rezerwowym składzie uratowaliśmy remis 2:2 dopiero w ostatniej minucie dzięki strzałowi rozpaczy Przemysława Wiśniewskiego.

Jan Urban zdaje sobie sprawę, że następne spotkania – we wrześniu – będą już o punkty i konkretną stawkę: powrót do Dywizji A Ligi Narodów. Selekcjoner pierwszą połowę potraktował jako moment na zgrywanie swojej niemal podstawowej jedenastki.

Z nowych piłkarzy, których zaprosił na zgrupowanie, szansę dostał tylko Kacper Potulski, ale reszta podstawowego składu to były już twarze doskonale znane trenerowi. Kręgosłup został zachowany: był i Jan Bednarek, i Piotr Zieliński i Robert Lewandowski. Wnioski kibice mogli wyciągać jednoznaczne – jeśli mamy zobaczyć najlepszą twarz reprezentacji to raczej w pierwszej połowie.

Nic takiego jednak się nie wydarzyło. Mecz wyglądał równie bezbarwnie, jak we Wrocławiu trzy dni temu. Ale postęp był – zamiast 0:2, jak z Ukrainą, na przerwę nasi zawodnicy schodzili z remisem 1:1. Zanim jednak zaledwie 18-letni Potulski pięknie przedstawił się się publiczności na Stadionie Narodowym, wykorzystując mocne podanie Nicoli Zalewskiego w pole bramkowe Nigeryjczyków, wcześniej musieliśmy – oczywiście stracić bramkę.

Długi czas jeszcze mogliśmy się łudzić, że trafienie Terema Moffiego nie zostanie uznane, bo wyglądało na to, że był spalony, ale po interwencji VAR-u straciliśmy nadzieję, że może jednak reprezentacja Polski zrobi nam miły prezent i nie straci gola.

Niestety, stopa Potulskiego była minimalnie wystawiona i od 23. minuty przegrywaliśmy 0:1. Można w tej sytuacji mieć pretensje do naszych obrońców, ponieważ z trybun można było odnieść wrażenie, iż tak bardzo byli pewni, że rywal jest na spalonym, że nieco odpuścili próbę zatrzymania akcji.

Polscy kadrowicze znów byli nerwowi (Kamil Grabara prawie podarował bramkę rywalom niechlujnym podaniem), ich strzały niecelne (Jakub Kamiński powinien w 4. minucie trafić głową do bramki), a akcje na tyle mało groźne, że nigeryjski bramkarz pracy miał niewiele.

Urban zmiany zaczął robić dopiero po godzinie, wcześniej chciał jeszcze dać podstawowej jedenastce 15 minut drugiej połowy na zdobycie drugiej bramki. Ta jednak nie nadchodziła, chociaż na boisku przebywało wciąż wielu najbardziej kreatywnych zawodników kadry z Zielińskim i Lewandowskim na czele.

Za to drugiego gola znaleźli Nigeryjczycy. Pomógł im Kacper Kozłowski, który zagrał ręką w polu karnym. To, że nie było ich więcej, zawdzięczamy tylko dwóm świetnym interwencjom Grabary. Remis w ostatniej minucie fenomenalnym strzałem uratował Przemysław Wiśniewski.

Polska – Nigeria 2:2 (1:1)
0:1 – Moffti 23′
1:1 – Potulski 45+1′
1:2 – Onuachu (k.) 77′
2:2 – Wiśniewski 90+5′

POLSKA: Kamil Grabara – Przemysław Wiśniewski, Jan Bednarek, Kacper Potulski (85′ Jakub Kiwior) – Jakub Kamiński, Bartosz Slisz, Piotr Zieliński (89′ Karol Czubak), Nicola Zalewski (89′ Oskar Pietuszewski) – Sebastian Szymański (62′ Kacper Kozłowski), Robert Lewandowski, Karol Świderski (62′ Norbert Wojtuszek).

NIGERIA: Maduks Okoye – Abdullahi Bewene, Igoh Ogbu (46’ Calvin Bassey), Emmanuel Fernandez (46’ Semi Ayayi), Bruno Onyamaechi – Wilfred Ndidi, Frank Onyeka (46 Raphael Onyedika), Tochukwu Nnadi (46’ Rafiu Dorusinmi), Moses Simon – Akor Adams (46 Philip Otele), Terem Moffi (46’ Paul Onuachu).

Żółte kartki: Slisz, Lewandowski (Polska) i Bewene, Onyedika (Nigeria).

Related Articles

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Back to top button